Kristen Stewart – naczelna buntowniczka Hollywood

 

Jedną z głośniejszych sensacji ostatnich tygodni stała się informacja o zaręczynach Kristen Stewart, znanej głównie z sagi filmów „Zmierzch” oraz mającego ostatnio premierę głośnego filmu „Spencer”. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że wybranką aktorki jest kobieta, z którą tworzy udany związek od ponad dwóch lat. Czy ujawnienie swojej orientacji miało jakikolwiek wpływ na karierę Kristen?

Kristen Stewart urodziła się w Los Angeles w 1990 roku i od dziecka spędzała czas na planach filmowych – jej matka zajmowała się scenariuszami, a ojciec to producent filmowy. Obecnie jest jedną z bardziej znanych gwiazd światowego kina. Pomimo rosnącej z roku na rok popularności, aktorka nie jest celebrytką widywaną na ściankach, nie udziela się też specjalnie w social mediach i mimo wielu sukcesów wciąż jest niezwykle skromną i nieśmiałą osobą, której do tej pory udawało się unikać niepotrzebnego rozgłosu. Jak wiadomo, Hollywood rządzi się jednak swoimi prawami i niesamowicie ciężko jest w tym świecie o jakąkolwiek prywatność, a jeszcze trudniej jest ją utrzymać, będąc osobą tak rozpoznawalną, jak stała się w krótkim czasie Kristen. Popularność wiąże się również z coraz mniejszą anonimowością.

Prywatność? Nie w Hollywood

Mimo kilku wcześniejszych ról filmowych popularność Kristen Stewart zaczęła rosnąć dopiero w 2008 roku, po roli głównej bohaterki w serii filmów „Zmierzch”, będącej ekranizacją bestsellerowej sagi o tym samym tytule. Kristen wcieliła się w nich w postać Belli Swan, nastolatki zakochanej w wampirze, a jej filmowym kompanem był Edward Cullen, którego zagrał Robert Pattinson. Aktorka przez długi czas była widywana u boku Pattinsona także poza planem filmowym i jak się później okazało, para związała się również w życiu prywatnym. Ku zaskoczeniu wszystkich, zwłaszcza fanów popularnej ekranizacji, po kilku latach związek się zakończył, a jeszcze większym zaskoczeniem stał się fakt, że niedługo po rozstaniu Kristen zaczęto coraz częściej widywać w towarzystwie kobiet. Najpierw aktorka przez krótki czas spotykała się z francuską piosenkarką Stéphanie Sokolinski, później była w poważnym związku z Producentką efektów wizualnych Alicią Cargile. Tworzyła również parę ze Stellą Maxwell, jedną z modelek Victoria’s Secret, oraz stylistką Sarą Dinkin. 

Czy uczucie może zniszczyć karierę?

Orientacja Kristen Stewart coraz częściej była głównym tematem w magazynach i portalach plotkarskich, a tam jak wiadomo wszystko, co kontrowersyjne i choć odrobinę zaskakujące staje się natychmiast nagłaśniane na szeroką skalę. W pewnym momencie Kristen, uważana za buntowniczkę, zaczęła coraz częściej otrzymywać ostrzeżenia od swoich doradców, a wręcz proszono ją o nieobnoszenie się ze swoją orientacją. Uważano, że może to negatywnie wpłynąć na jej dalszą karierę. Nic takiego nie miało miejsca, choć Stewart od lat jest osobą zdeklarowaną jako biseksualna (oficjalnym coming outem był wywiad udzielony zaraz po rozstaniu z Robertem Pattinsonem, w którym aktorka otwarcie i bez obaw opowiedziała o swojej biseksualności).

Aktorka nigdy nie pozwoliła na to, aby doradcy, a tym bardziej media, dyktowali jej sposób, w jaki ma okazywać swoje uczucia lub narzucały z kim może, a z kim nie powinna – oczywiście dla własnego dobra – się spotykać. Życie uczuciowe wciąż stawia ponad karierę. Doświadczona już medialnym związkiem z Pattinsonem, pomimo ostrzeżeń i gróźb ze strony swoich doradców nawet nie próbowała ukrywać, ani w jakikolwiek tuszować tego, kim jest. Mało tego, nie przejęła się nawet zbytnio uwagami, jakoby obnoszenie się ze swoją orientacją seksualną miało negatywnie wpłynąć na jej karierę. Często powtarzano jej: „Jeśli chcesz zrobić sobie przysługę, to nie chodź publicznie za rękę z dziewczyną, a dostaniesz nawet rolę w filmie Marvela”. Nawet to nie zrobiło na Kristen większego wrażenia. Choć nigdy nie zależało jej na afiszowaniu się swoimi uczuciowymi wyborami, to na ulicach niezmiennie można ją spotkać spacerującą za rękę ze swoją ukochaną, a największym zaskoczeniem 2021 roku była informacja o zaręczynach z obecną partnerką – scenarzystką Dylan Meyer. Podczas programu „Howard Stern Show” Kristen powiedziała: „Pobieramy się, w końcu to zrobimy. Chciałam, żeby mi się oświadczyła, bardzo wyraźnie określiłam, czego pragnę, a ona wyszła z inicjatywą. Pobieramy się, to się dzieje naprawdę". Wiadomość okazała się rewelacją, ale ucichła równie szybko co się pojawiła i nie wywołała zbyt wielkiego zdziwienia, ani tym bardziej oburzenia. Prawdopodobnie dlatego, że publiczność od lat znała orientację Kristen.

Mimo odmiennej orientacji i braku podążania utartymi ścieżkami Stewart nadal jest na szczycie, a jej popularność wciąż rośnie. Co więcej, jej bezkompromisowość i odwaga posiadania własnego zdania są przez wielu doceniane. Jednym z dowodów może być głośny i długo wyczekiwany film „Spencer”, opowiadający losy Księżnej Diany, którego premiera odbyła się pod koniec 2021 roku, a Kristen Stewart zagrała w nim główną rolę.

Wcale nie zapowiada się, aby kolejne lata miały być inne – w kolejce czekają kolejne produkcje z udziałem aktorki. Jak widać, nawet będąc popularną osobą można z powodzeniem otwarcie i szczerze mówić o swoich uczuciach. W obecnych czasach mało kogo interesują już indywidualne wybory i nikogo nie dziwią te inne od powszechnie znanych i popularnych. Warto również dodać, że na przełomie kilku ostatnich lat Kristen Stewart zagrała też w kilku filmach o tematyce homoseksualnej kobiet, w których podobnie jak w życiu prywatnym bohaterki wymykały się schematom. W 2010 roku była to oparta na faktach historia żeńskiego zespołu rockowego w filmie „The Runaways”, w 2018 roku film „Lizzie” opowiadający o uczuciu łączącym zamożną kobietę z jej służącą, a w 2020 świąteczna opowieść pt. „Happiest Season”, w której młoda dziewczyna podczas wigilijnej kolacji planuje oświadczyć się swojej wybrance.

Dodaj komentarz